Aloha mai no, aloha aku; o ka huhū ka mea e ola ʻole ai.
Dopiero niedawno skończyłam "Spadkobierców", ponieważ miałam straszne zaległości jeśli chodzi o niektóre starsze pozycje w mojej domowej biblioteczce i jakoś tak nie żałuję, że nie śpieszyłam się z tą książką Jest niezła, pokazuje bardzo ciekawy punkt widzenia na niektóre sprawy i przede wszystkim jest dobrze i nieodpychająco napisana.
Można powiedzieć, że głównym bohaterem jest tutaj Matt King, którego żona niespodziewanie zapada w śpiączkę po tragicznym wypadku. Ale dla mnie jest to bardziej skupisko pierwszoplanowych postaci. Na początku jego dwie córki - młodsza Scottie oraz starsza Alex, które borykają się ze swoimi codziennymi problemami oraz z tym, że już niedługo mogą raz na zawsze pożegnać się z matką. Okazuje się bowiem, że niedługo kobieta zostanie odłączona od respiratora, a oni będą musieli w trójkę sobie z tym poradzić. Jednak po drodze czeka ich wiele zakrętów, które ani trochę im w tym nie pomogą.
Bardzo spodobało mi się w "Spadkobiercach" to, że ta powieść nie jest strasznie wymagająca i ciężka, biorąc pod uwagę temat jaki podejmuje. Czyta się ją mimo wszystko bardzo swobodnie, ale pozostawia lekką nutkę goryczy, którą musimy znieść. Bo historia w niej przedstawiona nie jest kolorowa i po jej przeczytaniu nie patrzymy na świat "przez różowe okulary".
Wrażenie zrobiła na mnie również sceneria - malownicze i przepiękne Hawaje, które zazwyczaj kojarzą się z wakacjami, piaskiem, palmami i kolorowymi drinkami. Jednak autora przełamuje ten malutki stereotyp - pokazuje, że ból, cierpienie, śmierć, zdrada oraz codzienne ludzkie problemy możemy odczuć również w takim raju na Ziemi:)
Jednak zanim lektura mnie zachwyciła, miałam co do niej nieco mieszanie uczucia. Na początku sądziłam, że wszystkie te sytuacje, w których "widzę" bohaterów są płaskie, bez wyrazu, nieco plastikowe. Moim zdaniem właśnie taki był zamysł autorki, aby pokazać to, czego nie da się opisać - tego skrępowania i niemocy w obliczu takiej tragedii. Ale mogę się też mylić.
"Spadkobierców" skończyłam w nad ranem, a później miałam bardzo przyjemny sen...
Moja ocena książki: 8/10 Bardzo Dobra
"The Descendants" - wyd. Znak 2012, 352 strony; literatura hawajska.
Książkę dostałam od wydawnictwa Znak, za co serdecznie dziękuję:)
* Cytat: (przysłowie hawajskie): Gdy miłość jest dana, miłość powinna być zwrócona; złość jest rzeczą, która nic nie daje.


Książka już za mną. Podobnie jak Ty, też na początku nie mogłam wyzbyć się myśli, że rodzina w obliczu tragedii zachowuje się zgoła inaczej.
OdpowiedzUsuńChętnie obejrzę film, może tam dostrzegę emocje?
Trzeba iść do kina i do księgarni, oj trzeba. :)
OdpowiedzUsuńWidziałam zwiastun, kiedy byłam w kinie na "Idach marcowych" i obiecałam sobie, że zobaczę film, ale zachowując prawidłową kolejność, czyli najpierw książka ;) Już od dość dawna mam ją w "chcę przeczytać" :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŚwietna książka, bardzo mi się podobała. na film muszę się koniecznie wybrać :).
OdpowiedzUsuńKoniecznie muszę oglądnąć film więc nie wypada nie zapoznać się z książką :)
OdpowiedzUsuńOglądałam film. Jest piękny. Książkę muszę przeczytać obowiązkowo :)
OdpowiedzUsuńBardzo chętnie przeczytam :D
OdpowiedzUsuńmiałam ją przeczytać, ale ponieważ mam ostatnio pecha, to się nie udało :(
OdpowiedzUsuńMam zamiar przeczytać. Albo film obejrzeć - się zobaczy XD
OdpowiedzUsuńPo twojej pozytywnej recenzji przyznaję, że żałuję, iż nie zdecydowałam się na "Spadkobierców" ;P
OdpowiedzUsuńciekawi mnie ta ksiązka..
OdpowiedzUsuńByłam ciekawa Twojej interpretacji tej książki, bo ekranizacja zdobyła rozgłos. Tym milej mi przeczytać, że jest to taka dość nietypowa pozycja, świeża, pełna kontrastu, lekka, ale właśnie nie... Kocham ostatnie zdanie tej recenzji. W ogóle tekst Twojego autorstwa jest właśnie taki słoneczny, przyjemny. Wiem, wiem, powtarzałam to wielokrotnie, ale naprawdę masz taki "ciepły" styl pisania, dzięki czemu nawet nie zwraca się uwagi na błędy (a muszę docenić fakt, że już bardziej się starasz i widać, że jest ich coraz mniej).
OdpowiedzUsuńJak tylko mi się uda ją chwycić, niezwłocznie zacznę czytać.